Strona główna1 » Księgarnia VICTOREL2 » Powieść3 » Miłość, Bóg i kuchnia francuska - James F. Twyman

Kontakt

  • Victor 11
    Wesoła 10
    87 - 100 Toruń
    Nr konta bankowego:
    67 1140 2004 0000 3802 7561 6796
    NIP: 556-103-92-32
  • E-mail:sklep@victorel.pl
  • Telefon603 129 582
    601 81 41 82
  • Gadu Gadu28456033
    8005731
  • Godziny otwarciaInternet - 24 na dobę!

Producenci

Cennik

Pobierz cennik HTMLPobierz cennik XLS
Miłość, Bóg i kuchnia francuska - James F. Twyman
Super promocja

Miłość, Bóg i kuchnia francuska - James F. Twyman

Dostępność: Dostępny

Czas wysyłki: 48 godzin+czas dostawy

Koszt wysyłki: od 9,00 zł Dostępne formy wysyłki dla oglądanego produktu:Poczta Polska Priorytet/Kurier PP - Przelew bankowy zwykły - 9,00 zł
Poczta Polska Priorytet/Kurier PP - Płatność przy odbiorze - 15,00 zł
Poczta Polska Priorytet/Kurier PP - Przelew Szybka płatność ONLINE Transferuj.pl - 9,00 zł
Poczta Polska Priorytet/Kurier PP - Przelew Szybka płatność karta - PayPal - 9,00 zł

Stan magazynowy:

Stan produktu: Nowy

Cena: 25,00 zł

Cena poprzednia: 29,90 zł

Ilość: szt
Dodaj do koszyka

dodaj do schowka

Kupując ten produkt otrzymasz od nas 25 punktów które będziesz mógł wykorzystać na zakupy w naszym sklepie. Dotyczy to tylko Klientów zarejestrowanych w naszym sklepie.

  • Opis produktu
  • Recenzje produktu (0)
Czy można odkryć receptę na życie przez… kuchnię francuską? Czy prostota i miłość wystarczą, aby odnaleźć drogę do szczęścia?
 
Robert Dufau – francuski kucharz uważa, że aby być mistrzem zarówno w kuchni jak i w życiu wystarczą proste składniku najwyższej jakości. Wyznaje także zasadę, według której jedzenie jest źródłem pełnej duchowości. Spożywanie posiłków przypomina głęboką medytację, gdyż wymaga milczenia i cieszenia się chwilą, a wtedy najłatwiej wniknąć we własne Ja.
 
Ten znakomity szef kuchni, który lekcje o miłości i duchowości serwuje równie lekko jak wyśmienite dania, pomaga głównemu bohaterowi Jamesowi przejść przez proces niebywałej transformacji, w trakcie której przygląda się dawnym związkom, pozbywa negatywnych wzorców i uczy, jak uwolnić się od strachu i w pełni otworzyć serce.
 
To książka, która poruszy serce oraz podpowie, jak zostać szefem, nie tylko w kuchni, ale przede wszystkim we własnym życiu.
 
Pokochaj jedzenie, a pokochasz życie!
 
Jedzenie to jedna z rzeczy, które najbardziej zbliżają nas do prawdziwej duchowości.
 
Spis treści
 
Wstęp
Rozdział 1. Porzucony
Rozdział 2. Twoje życie musi zostać zmiażdżone
Rozdział 3. Krwawiące serce
Rozdział 4. Kolejna szansa
Rozdział 5. Intensywność z jaką żyjesz
Rozdział 6. Siostro, przebacz
Rozdział 7. Łyk wina
Rozdział 8. Powrót do domu
Rozdział 9. Alicja w Krainie Czarów
Rozdział 10. Sedno sprawy
Rozdział 11. Amerykanin w Paryżu
Rozdział 12. Alain Wspaniały
Rozdział 13. Nadchodzi światło
Posłowie
 
Fragment książki
 
Rozdział 2
 
Twoje życie musi zostać zmiażdżone
 
„Jedzenie to jedna z rzeczy, które najbardziej zbliżają nas do prawdziwej duchowości”. To zdanie dźwięczało mi w głowie przez resztę popołudnia, zwłaszcza gdy usiłowałem określić, co robić dalej. Lot powrotny do Oregonu miałem dopiero za trzy dni, ale skoro Michele wyjechała, musiałem podjąć decyzję. Czy złapać wcześniejszy lot do Portland? Mógłbym pojechać do Toronto i czymś tam się zająć, ale wizja samotnego szwendania się po mieście sprawiła, że poczułem się pusty w środku.
 
Im dłużej rozmyślałem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że chcę zostać w Drew House i słuchać, jak ten facet z francuskim akcentem mówi o miłości, Bogu i kuchni francuskiej. Słowa Rogera przenikały do mojej świadomości w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem... Może zatem powinienem zostać i sprawdzić, czego zdołam się nauczyć?
 
Przeszedłem na drugą stronę Mill Street i ruszyłem wzdłuż rzeki, żeby przez chwilę posiedzieć w samotności. Po takim dniu potrzebowałem chwili autorefleksji. Rozstanie z Michele było kolejną pozycją na długiej liście moich miłosnych niepowodzeń. Coraz bardziej przyzwyczajałem się do tego, że kobiety zostawiały mnie, zanim związek w ogóle powstał. Nie potrafiłem określić, czym zniechęciłem do siebie Michele (oraz poprzednie trzy lub cztery kobiety). Gdy tak siedziałem na ławce, wpatrując się w miejsce, gdzie koryto rzeki obniżało się o metr, w milczeniu stwierdziłem, że wcale nie chcę wiedzieć. Blokowałem coś i choć udało mi się uświadomić sobie ten fakt, wcale nie wiedziałem, co tak usilnie wypycham ze swojej świadomości. Spojrzałem na przeciwny brzeg rzeki i dziesięciometrowy klif, na którym zbudowano drogie domy. Kilka drzew rosnących na krawędzi klifu zdawało się balansować nad przepaścią – chwytały się jedynie cienkiej warstwy ziemi. Niektóre drzewa były wysokie i proste, jakby udało im się głębiej zapuścić korzenie, a inne przegrały walkę o przetrwanie i zwisały do góry nogami.
 
Bezkresne niebo zdawało się przywoływać drzewa do siebie, ale grawitacja je przyciągała, jakby bała się pozwolić im wzbić w przestworza. Jedynie kępa trawy i poskręcane korzenie powstrzymywały drzewa przed wpadnięciem do zimnej wody płynącej poniżej. Ich upadek był oczywiście nieunikniony, podobnie jak śmierć i rozkład... Ja także nie potrafiłem uniknąć wywrócenia mojego życia do góry nogami.
 
Wróciłem do Drew House i udałem się do swojego pokoju. Teraz gdy był do mojej wyłącznej dyspozycji, mogłem spać po dowolnej stronie łóżka, ale było to marne pocieszenie; wolałbym spać obok Michele. Znów zacząłem się zastanawiać, co takiego powiedziałem lub zrobiłem, że nie chciała nawet podwieźć mnie na lotnisko w Toronto. Odtworzyłem w pamięci wydarzenia poprzedniego wieczora z nadzieją, że uda mi się zidentyfikować chwilę, w której wszystko zaczęło się psuć.
 
 – Nie wiem, dlaczego w ogóle chcesz ze mną być – powiedziała Michele, gdy kończyliśmy kolację w restauracji. Lokal był prawie pusty. Nalewałem mleko do kawy, podczas gdy Michele niewidzącym wzrokiem wpatrywała się w stojącą przed nią filiżankę herbaty.
– Co masz na myśli? – spytałem. – Chcę być z tobą, bo mi się podobasz. Czy to nie wystarczy?
– Wystarczyłoby, gdyby to była prawda – odrzekła. – Tak myślałam, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Boże, robiłeś wszystko, żebym wiedziała, co do mnie czujesz! Teraz jest inaczej i nie potrafię tego wyjaśnić.
– To skąd mam wiedzieć, co zrobić, jeżeli nie potrafisz mi powiedzieć, jak się zmieniłem? Według mnie nic się nie zmieniło. Przyleciałem tu, żeby się z tobą zobaczyć, zatrzymaliśmy się w uroczym pensjonacie, jemy kolację w przytulnej restauracji w miasteczku, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Nie twierdzę, że wiem, co z nami będzie ani jak długo ze sobą będziemy, ale jesteśmy teraz razem. Tylko to się dla mnie liczy.
– Właśnie o to mi chodzi.
Jej dramatyczny ton nie pasował do wypowiadanych słów.
– Nie proszę cię, żebyś wiedział wszystko albo powiedział mi, jakie masz plany na najbliższe pięć lat. Chciałabym czuć, że naprawdę jesteś tu ze mną, a nie zdystansowany, skupiony na tym, co będziesz robił za tydzień.
 
Poczułem wewnętrzne napięcie i zacząłem wycofywać się do mojego bezpiecznego miejsca – jaskini, do której tylko ja miałem wstęp i gdzie nikt nie mógł mnie dosięgnąć. Na jej ścianach ,widziałem swoje zdjęcia z młodości, karty bejsbolowe i plakaty gwiazd rocka – wiele z nich stanowiło początkowy wystrój mojej bezpiecznej przystani. Między pamiątkami z lat siedemdziesiątych znajdowały się elementy, które dodawałem z biegiem czasu – ze studiów, a potem z małżeństwa, zakończonego dawno temu. Był to bardziej bunkier niż pokój: grube, ściany bez okien.
 
Michele zaczęła na mnie napierać, a ja, choć nie chciałem od niej uciekać, zacząłem wycofywać się w ciemność, gdzie mogłem poczuć spokój i swobodę.
 
Rozmawialiśmy w ten sposób aż do powrotu do Drew House. Szykowaliśmy się do snu i przez chwilę wydawało mi się, że rozładowałem napięcie, ale ono szybko wróciło. Wtedy już wiedziałem, że jest z nami krucho. To, że mój urok i moje poczucie humoru nie pomagały w walce z przygniatającym nas ciężarem, sprawiło, iż miałem wrażenie, że tonę. To uczucie mnie obezwładniało.
 
Michele nawet się nie przebrała, jakby czekała na wschód słońca, żeby czym prędzej uciec. I właśnie to uczyniła. Gdy nastał ranek, po cichu spakowała torbę. Nim wyszła z pokoju, odwróciła się do mnie.
 
 
James F. Twyman jest autorem wielu bestsellerów, między innymi „Między niebem a ziemią”. Jest też światowej sławy „Trubadurem Pokoju”, który zyskał sławę, dzięki organizowaniu spotkań dla wielomilionowej publiczności, które upływają na modlitwie mającej pozytywnie wpłynąć na problemy i kryzysy we współczesnym świecie.
 
 
ISBN: 9788362476787
Autor: James F. Twyman
Wydawca: ILLUMINATIO
Tytuł: Miłość, Bóg i francuska kuchnia
Ilość stron: 208
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: A5
Tytuł oryg.: Love, God, AND the Art of French Cooking
EAN: 9788362476787
Tłumacz: Agnieszka Ufland
Redakcja: Renata Arkuszewska
Tytuł oryginalny: Love, God AND the Art Of French Cooking
Rok wydania: 2013
Wymiary: 14.5x21.0cm
Korekta: Dominika Dudarew
Fragment: elibri
Model: ILLUMINATIO85

Nikt jeszcze nie napisał recenzji do tego produktu. Bądź pierwszy i napisz recenzję.

Napisz recenzję do tego produktu, a otrzymasz od nas 100 punktów które będziesz mógł wykorzystać na zakupy w naszym sklepie. Dotyczy to tylko Klientów zalogowanych i zarejestrowanych w naszym sklepie.