|
Szczepienia
wywołują wiele groźnych skutków - twierdzi już cała plejada znanych światowych
lekarzy. Niesłusznie przypisuje się im ratunek od chorób zakaźnych, gdyż
zostały wprowadzone w czasie, gdy epidemie w 95 proc. ustępowały samoistnie z
zupełnie innych powodów. Jeśli w trosce o twoje dziecko, chcesz poznać ukrywaną
prawdę o szczepieniach masz okazję.
Autor:
Ian Sinclair
Rok
wydania 2007
Okładka
karton, format B5, 140 stron
Cena
20 zł
…
fragment książki:
Spis
treści
Przedmowa 5
Wstęp 7
Rozdział
I
Czy
szczepionki rzeczywiście były dla nas ratunkiem? 9
Rozdział
II
Prawdziwe
powody spadku chorób zakaźnych 19
Rozdział
III
Szczepionki
- stopień bezpieczeństwa i skuteczności 25
Rozdział
IV
Potępiane
szczepienia 73
Rozdział
V
Teoria
szczepień - fakt czy mit? 79
Rozdział
VI
Odkryta
teoria zarazka 85
Rozdział
VII
Toksemia
- główny powód choroby 89
Rozdział
VIII
Prawdziwe
właściwości choroby 95
Rozdział
IX
Medycyna
konwencjonalna czy zdrowie naturalne? 103
Rozdział
X
Argumenty
przeciwko szczepieniu 113
Rozdział
XI
Dlaczego
kontynuuje się szczepienia? 115
Rozdział
XII
Zdrowie
- jedyna odporność 129
Bibliografia 133
Od
wydawcy 139
Fragmenty
III rozdziału
Szczepienie
przeciwko polio (chorobie Heinego-Medina)
Dr
Jonas Salk, mówiąc w 1955 r. o opracowanej przez siebie szczepionce przeciwko
polio, stwierdził: Szczepionka jest bezpieczna i nie jest już w stanie być
bezpieczniejszą. Pierwsza próba szczepienia na dużą skalę przeciwko chorobie
Heinego-Medina miała miejsce w Stanach Zjednoczonych 26 kwietnia 1954 r.
Zaszczepiono wtedy 440 tys. dzieci. Po roku analiz i badań, 12 kwietnia 1955
r., zaprezentowano rezultaty tego szczepienia. Fundacja ds. Paraliżu
Dziecięcego ogłosiła wówczas światu, że szczepionka wynaleziona przez dra
Jonasa Salka była "bezpieczna, silna i skuteczna". Przekazana
społeczeństwu informacja spowodował euforię w całym kraju. Dr Jonas Salk został
ogłoszony bohaterem narodowym, a Hollywood chciało nawet nakręcić film o jego
życiu.
W
ciągu dwóch tygodni od czasu ogłoszenia tych wiadomości wybuchła ogromna
tragedia. 24 kwietnia 1955 r. pojawiły się przypadki choroby Heinego-Medina z
objawami paraliżu u niedawno zaszczepionych dzieci. Dwa dni później Departament
Zdrowia w Kalifornii powiadomił Narodowy Instytut Zdrowia, że u sześciorga
dzieci pojawił się paraliż po tygodniu od momentu pierwszego zaszczepienia.
Wydarzenie to nazwano katastrofą "Cutter"- od nazwy firmy, która
przygotowała szczepionkę.
Dalsze
badania odkryły, że w przypadku 250 dzieci nastąpiły powikłania, a u 150 z tej
grupy - częściowy lub zupełny paraliż. 11 osób zmarło. Podsumowując tę
tragedię, dr M. Beddow Bayly w "National Antivivisection Society" w
1956 r. napisał:
2
kwietnia 1955 r., w dziesiątą rocznicę śmierci prezydenta Franklina Roosevelta,
Fundacja ds. Paraliżu Dziecięcego ogłosiła światu poprzez wszelkie możliwe
środki masowego przekazu, że szczepionka wynaleziona przez dra Jonasa E. Salka
była "bezpieczna, silna i skuteczna". Podczas spotkania 500 lekarzy i
naukowców w Ann Arbor w stanie Michigan dr Salk i dr Francis głosili tak
rewelacyjne i zarazem pochopne wnioski, jeśli chodzi o szczepionkę, że później
każda amerykańska gazeta krzyczała, że dr Salk opanował polio.
Minęło
zaledwie trzynaście dni po tym, jak szczepionka zdobyła uznanie całej
amerykańskiej prasy i radia jako "największe medyczne odkrycie
stulecia" i dwa dni po tym, jak angielski minister zdrowia oświadczył, że
natychmiast rozpocznie produkcję szczepionek, a szczepionka przeciwko chorobie
Heinego-Medina okazała się przyczyną ogromnej katastrofy. U dzieci, które
zostały zaszczepione pewnym rodzajem szczepionki, pojawiła się właśnie choroba
Heinego-Medina. Z dnia na dzień donoszono o coraz większej liczbie przypadków
zachorowań. Niektóre z tych dzieci były szczepione innym rodzajem szczepionki.
Potem pojawiła się nowa, całkiem niespodziewana komplikacja.
Wysoki
urzędnik medyczny w Denver, dr Florio ogłosił nową epidemię, jak sam nazwał,
"satelity" polio. Są to przypadki rodziców lub innych osób będących w
bliskim kontakcie z dziećmi, które po szczepieniu trafiły do szpitala. Kiedy po
kilku dniach dzieci te wracały do domu, były już nosicielami polio i niechcąco
przenosiły chorobę na innych, same na nią nie cierpiąc.
23
czerwca 1955 r. amerykańska publiczna służba zdrowia oznajmiła, że pojawiło się
168 potwierdzonych przypadków choroby Heinego-Medina wśród zaszczepionych osób,
z czego 6 umarło oraz 149 przypadków wśród osób kontaktujących się z dziećmi,
którym podano szczepionkę Salka, gdzie również 6 osób zmarło.
Jeśli
chodzi o przypadki związane z "satelitą" paraliżu dziecięcego,
sytuacja jest o wiele gorsza. Według dr Florio, dzieci, którym podano wadliwą
szczepionkę, mogą stać się nosicielami tego wirusa. Oszacował on, że wszystkie
z 1.500 zaszczepionych dzieci w Denver zostały nosicielami. Tę wiadomość
opublikowano w "Daily Express", który ukazał się 16 maja 1955 r.
"Stworzyliśmy grupę nosicieli - oznajmił dr Florio. - Wkrótce utworzy się
kolejna grupa i w ten sposób koło będzie się toczyć. Sytuacja ta staje się
bardzo przykra". Niektórzy zostali zakażeni tą chorobą w jej najbardziej
śmiercionośnej formie.
Czas
pomiędzy szczepieniem a pierwszymi oznakami paraliżu wynosił od pięciu do
dwudziestu dni. W wielu przypadkach paraliż rozpoczynał się w tej kończynie, w
którą podano szczepienie. Ponadto liczba zachorowań po szczepieniu okazała się
wyższa od przewidywanej liczby chorych, gdyby szczepienia nie wprowadzono. W
stanie Idaho dr Carl Eklund, jeden z szefów władz rządowych, wirusolog,
stwierdził, że paraliż dziecięcy dotknął jedynie zaszczepione dzieci i pojawiał
się w tych częściach kraju, gdzie od poprzedniej jesieni nie było żadnych
podobnych przypadków; w dziewięciu na dziesięć przypadków paraliż wystąpił w
ramionach, gdzie wstrzykiwano szczepionkę. ("News Cronicle", 6 maja,
1955 r.)
W
artykule w "Time", opublikowanym 30 maja 1955 r., pojawił się
komentarz:
Z
perspektywy czasu można zauważyć, że ogromną winę ponosi Narodowy Fundusz,
który przez lata swoimi publikacjami budował przesadne zagrożenie chorobą
Heinego--Medina, a następnie zajął się wprowadzaniem szczepień, ewidentnie bez
wcześniejszych odpowiednich przygotowań.
Ta
katastrofa okazała się pierwszym ogniwem łańcucha zdarzeń, które doprowadziło
do usunięcia z USA szczepionki wynalezionej przez Salka.
15
października 1955 r. w magazynie "The American Capsule News",
opublikowanym w Waszyngtonie, ukazało się następujące stwierdzenie:
Relacja
na temat szczepionki Salka.
Ci,
którzy z wielkim zachwytem zaufali opowieściom sprzedających tę szczepionkę
oraz Narodowemu Funduszowi na rzecz Sparaliżowanych Dzieci, są ogromnie
rozczarowani i zawiedzeni. Zamiast znikać, polio rozprzestrzeniło się w wielu
stanach i miastach.
Największa
epidemia w historii wybuchła w Massachusetts, po tym jak 130 tys. dzieci
otrzymało szczepionkę Salka. W 1954 r. odnotowano 273 przypadki paraliżu
dziecięcego, a w 1955 r. - 2.027 przypadków tej choroby! Był to moment, w
którym władze zabroniły stosowania tej szczepionki. Podobna sytuacja miała
miejsce również w innych stanach. W Connecticut liczba zachorowań wzrosła z 111
w 1954 r. do 275 przypadków w 1955 r.; w New Hampshire - z 38 do 129; w Rhode
Island - z 22 do 122; w New York State - z 469 do 764; w Wisconsin - z 326 do
1655.
W
Idaho eksperci zdrowia publicznego odkryli, że po pierwsze paraliż dziecięcy
występował na obszarach, gdzie wcześniej nie odnotowano żadnych przypadków tej
choroby; po drugie - zachorowały jedynie dzieci, którym podano szczepionkę; po
trzecie - pierwsze oznaki paraliżu pojawiły się na ramieniu, gdzie wstrzykiwano
szczepionkę.
Podczas
konwencji AMA, przeprowadzonej w tym samym roku, lekarz generalny Leonard
Scheele, który nadzorował największy program szczepień przeciw polio, przyznał
że: Nie można udowodnić, że jakakolwiek partia tej szczepionki jest bezpieczna,
zanim nie zostanie podana dzieciom.
W
1958 roku masowe kampanie szczepień w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie
doprowadziły do katastrofalnego wzrostu zachorowań na polio. Największy wzrost
(700 proc.) nastąpił w kanadyjskiej Ottawie. Najwięcej przypadków choroby w USA
odnotowano w tych stanach, którym narzucono obowiązkowe szczepienia przeciwko
chorobie Heinego-Medina.
Po
narodowej kampanii przeciwko polio w 1954 i 1955 roku dr Langmuir z Publicznej
Służby Zdrowia, który nadzorował szczepienia, orzekł: "Przewiduję, że w
USA do 1957 roku będzie mniej niż 100 przypadków polio z paraliżem."
Według
Hannah Allen, w 1957 roku w USA prawie połowa przypadków paraliżu występowała
wśród zaszczepionych dzieci pomiędzy 5. a 14. rokiem życia. Ogłoszono, że to
właśnie szczepionka jest przyczyną paraliżu.
W
1958 roku z 6.029 przypadków zachorowań 3.122 objawiały się paraliżem; w 1959
roku z 8.577 - 5.694 objawiały się paraliżem, z których ponad 1.000 pojawiło
się wśród osób zaszczepionych trzy lub więcej razy.
Warto
zwrócić uwagę, że cztery spośród pięciu firm produkujących szczepionki
wynalezione przez Salka wstrzymały ich produkcję, gdyż zaczęły gnębić je
procesy sądowe. Jedynie American Cyanamid (Lederle) w dalszym ciągu produkowała
szczepionki, lecz nie potrafiła dać gwarancji ich bezpieczeństwa i skuteczności.
Wiele do myślenia daje ujawniona wkrótce informacja, że pracownicy tej firmy
nie szczepili własnych dzieci przeciwko chorobie Heinego-Medina!
W 1960 roku wprowadzono do produkcji nową szczepionkę przeciwko polio, znaną jako
szczepionka Sabina, która w USA zastąpiła tę Salka. Wkrótce jednak odkryto
kolejną wadę w obydwóch specyfikach. Wirusolodzy dr B. H. Sweet i dr M. R.
Hilleman odkryli, że obydwie szczepionki zawierały wirus (znany jako SV 40),
który wywoływał guza złośliwego u nowo narodzonych chomików. Do tego czasu
miliony dzieci otrzymało szczepionkę przeciwko chorobie Heinego-Medina z
wirusem SV 40. "Medical Journal of Australia" (17.3. 1973, s. 555)
opublikował informacje na temat tego skażenia:
Społeczeństwo
zostało wstrząśnięte, kiedy to w 1958 roku nadeszła pierwsza wiadomość, że
komórki nerkowe małpy, której tkanki zostały użyte do szczepień przeciwko
chorobie Heinego-Medina, nie były w najlepszym stanie. Z tej tkanki zostało
wyizolowanych ponad 40 małpich wirusów. Był to między innymi wirus B,
wywołujący zapalenie mózgu u ludzi ,oraz wirus SV40, który powoduje raka u
chomików, jak również zmiany w kulturach komórek ludzkich.
Nie
pojawiły się żadne znaki świadczące o tym, że szczepionka wyhodowana na
nerkowych tkankach małpy powoduje niepokojące symptomy. Należy pamiętać jednak
o tym, że symptomy te mogą się ujawnić dopiero po 20 latach.
Dr
Eva Snead w swym artykule "Immunization Related Syndrome",
opublikowanym w magazynie "Health Freedom News" w lipcu 1987 roku,
przypuszcza, że zanieczyszczona wirusem szczepionka przeciwko chorobie
Heinego-Medina może być odpowiedzialna za obecną epidemię białaczki, raka u
dzieci, defektów pourodzeniowych oraz za wszelkie choroby systemu
odpornościowego. Podobnie uważa dr Frederick Klenner, który potępił zarówno
szczepionkę Sabina, jak i tę wynalezioną przez Salka. Uznał je nie tylko za
bezwartościowe, ale też niebezpieczne. Dr Klenner stwierdził:
Wiele
osób uważa, że szczepionka Sabina oraz szczepionka wynaleziona przez Salka,
wyprodukowana na tkankach nerkowych małpy, jest bezpośrednio odpowiedzialna za
wzrost zachorowań na białaczkę w tym kraju.
W
1961 roku amerykańska Publiczna Służba Zdrowia ogłosiła, że 11 osób, które
otrzymały doustnie szczepionkę Sabina podczas masowej kampanii szczepień w
Syracuse, w Nowym Jorku, zostało zarażonych chorobą Heinego-Medina. W 1964 roku
amerykańska Publiczna Służba Zdrowia zadecydowała, aby zaprzestać podawania
szczepionki dorosłym. W 1977 roku dr Jonas Salk, który wynalazł oryginalną
szczepionkę przeciwko polio w 1950 roku, poświadczył wraz z innymi naukowcami,
że masowe szczepienia przeciwko tej chorobie były przyczyną pojawienia się
większości przypadków choroby Heinego-Medina w Stanach Zjednoczonych do 1961
roku. Dr Salk oznajmił, że duża liczba przypadków choroby w USA od lat 70. była
skutkiem ubocznym szczepionki.
W
magazynie "Science" (4. 04. 1977) dr Salk oświadczył:
Szczepionki
zawierające żywe wirusy, takie jak szczepionki przeciwko grypie lub chorobie
Heinego-Medina mogą w każdym przypadku wywoływać daną chorobę, którą miały za
zadanie zatrzymać. Żywe wirusy w szczepionce przeciwko odrze i śwince mogą
powodować efekty uboczne takie jak zapalenie mózgu. (...) Szczepionka przeciwko
polio z żywymi wirusami jest główną przyczyną zachorowań na tę chorobę w Stanach
Zjednoczonych i innych krajach. W przeciwieństwie do dotychczasowych opinii na
temat szczepionki przeciwko polio istnieje teraz dowód na to, że szczepionka
nie może być podawana bez ryzyka paraliżu. (...) Szczepionka z żywymi wirusami
przeciwko polio dostarcza małe, ale nieodłączne ryzyko wywołania choroby
Heinego-Medina z objawami paraliżu u osób, którym podano tę szczepionkę oraz u
tych, które były z nimi w kontakcie.
Amerykańskie
Centrum Kontroli Chorób oznajmiło, że 1982 i 1983 rok były pierwszymi latami, w
których wszystkie przypadki zachorowań na chorobę Heinego-Medina związane były
ze szczepionką przeciwko tej chorobie. Według magazynu "MMWR" (13.
12. 1986), w Stanach Zjednoczonych w latach 1980 - 1985 doszło do 55 przypadków
zachorowań na polio z porażeniami, z których 51 było powiązanych ze
szczepieniami.
Odpowiadając
na toczącą się debatę wśród immunologów na temat ryzyka, jakie niesie
szczepionka wynaleziona przez Salka i szczepionka Sabina, dr Robert Mendelsohn
oznajmił w magazynie "East - West Journal" z października 1984 roku:
Sądzę,
że obie strony mają rację. Użycie jednej i drugiej szczepionki zwiększy, a nie
zmniejszy prawdopodobieństwo, że dziecko nabawi się choroby. W skrócie,
najbardziej skuteczną ochroną dziecka przed polio jest upewnienie się, że nigdy
nie zostanie zaszczepione.
Ida
Honorof w swej książce "Przemilczane zagrożenia" pisze:
Szkody
poniesione przez dzieci szczepione przeciw polio są doskonale udokumentowane...
śmierć i paraliż z powodu obydwu szczepionek Salka i Sabina.
Pomimo
licznych dotychczasowych dowodów, które potępiają obydwie szczepionki, w
standardowym tekście medycznym, jak np. Mandella i Ralpha pt. "Podstawy
chorób zakaźnych", możemy znaleźć następujące informacje dotyczące
szczepionki przeciw chorobie Heinego-Medina: Dotychczas nie było żadnych
doniesień, aby szczepionka Salka wywoływała odwrotne efekty. Podawana doustnie
szczepionka Sabina rzadko powodowała paraliż u jej odbiorców lub u osób
będących w bliskim kontakcie z jej odbiorcami. Jak zapewne powiedziałby Ross
Horne, autor książki "Rewolucja zdrowia": W głowie się nie mieści.”…
|